Iluminaci w Polskim przemyśle muzycznym #3

część 1 

część 2 



W związku z tym że w poprzednich częściach zajmowałem się analizą piosenkarek teraz pora na płeć męska .


Enej

enej

Zaczniemy od nazwy zespołu :

Enej – grupa polsko-ukraińska założona w 2002 roku; okrzyknięta wydarzeniem muzycznym 2011 roku przez pewną komercyjną stację telewizyjną.

Żaden ze mnie krytyk muzyczny. Ot, coś z pogranicza popu i muzyki alternatywnej, trochę folku i bałkańskich rytmów. Przeciętnemu laikowi może się podobać, „wpadać w ucho”. I można pohasać, „się” wyszumieć i powtarzać do lustra grafomańskie teksty – młodość rządzi się swoimi prawami. Bezrefleksyjnie i na luzie. Może wzruszać, koić zmysły i zagrzewać do walki. Może też, jak chciał tego Arystoteles, łagodzić obyczaje i zacieśniać przyjacielskie relacje między narodami  – i taki też cel przyjęli, jeśli wierzyć rozśpiewanym chłopcom, członkowie Enej. Jednak sama nazwa zamiast łączyć i zacieśniać polsko-ukraińskie relacje, może stanąć w gardle niejednego Polaka. Otóż okazuje się, o czym napisał na łamach „wPolityce” Witold Gadowski (reporter, miłośnik kawy i Bałkanów), Enej to nie tylko bohater literacki (coś na podobieństwo naszego warchoła i pijaka – Kmicica z Potopu) żartobliwej Eneidy Iwana Kotlarewskiego, XVIII-wiecznego, ukraińskiego dramaturga i poety, który jako pierwszy wprowadził język ludowy do literatury ukraińskiej. To również, lub przede wszystkim dla Polaków, pseudonim zbrodniarza wojennego, członka Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów oraz Ukraińskiej Powstańczej Armii – P.  Olijnyka.

Argumentowanie, że nazwa zespołu nie ma nic wspólnego z ukraińskim zbrodniarzem, który z satysfakcją zabijał Polaków odrąbując im głowy, bowiem członkowie za patrona wybrali literackiego bohatera, musi odsyłać do ostatnich, również kontrowersyjnych wydarzeń związanych z namalowanymi na murach swastykami w Białymstoku. Tamtejszy prokurator, korzystając z internetowej encyklopedii, wyjaśnił, że swastyka „w Azji jest powszechnie stosowanym symbolem szczęścia i pomyślności”. Rzecz jasna działania P. Olijnyka nie sposób statystycznie zestawiać z hitlerowską falą śmierci, jednakże tłumaczenie, że „poeta miał co innego na myśli”, że Kotlarewski Enej był pierwszy i nie można go kojarzyć z pogromem wołyńskim – oddaje jota w jotę ten sam schemat myślowy (racjonalizacji błędu?), co sposób uzasadnienia w sprawie malowideł na ścianie.

Polsko-ukraińskim muzykom z branży rozrywkowej zabrakło nie tylko obywatelskiej dojrzałości. Wykazali się historyczną i etyczną ignorancją. W materiale dla telewizji TVN zuchwale zapowiedzieli, że dalej będą grać; dalej będą śpiewać; i dalej pod tą samą nazwą. To wszystko, żeby łączyć i znosić granice między narodami.

To tak jakby za kilka lat w Izraelu powstał zespół ” Himmler” i śpiewał o miłości…..

ale ok , przejdźmy do analiz ich ” pracy”

Hej!

1.Urodził się, sam dzisiaj nie wie gdzie
Nie widział słońca ni nieba też
Ojciec mu wrogi, mamy nie znał więc
Samotnie ciągle witał nowy dzień
Dlaczego ja? Tak Boga pytał się
Naprawdę skrzydeł tych nie mogę mieć?
Rozłożył ręce, chyba tego chce
I jego oczy mówią „leć”

Ref.:Raj którego nocą pragniesz
tak, jak ja
To niebo, to raj
Dalej, dalej proszę leć, proszę gnaj! /x2

2.Kolejny dzień, kolejna taka noc
Kiedy pokochać go nie miał kto
A ile można modlić się o lont
Który zapłonie kiedy chciałby on
Zalany łzami, śniło mu się, że
Że jego dusza już umie latać
Rozłożył ręce, chyba tego chce
I jego oczy mówią „leć”

Ref.:Raj którego nocą pragniesz
tak, jak ja
To niebo, to raj
Dalej, dalej proszę leć, proszę gnaj! /x2

3.Zobacz chłopaku za sen
Oddałeś życie, a więc
Błagam cię leć, pora już na ciebie, też
Skrzydlate ręce ma Bóg
Oddał je Tobie za ból
Kłaniają się, abyś je założył już
I poleciał gdzie ten wymarzony

Ref.:Raj którego nocą pragniesz
tak, jak ja
To niebo, to raj
Dalej, dalej proszę leć, proszę gnaj /x2

Analiza teledysku :

m

Zauważamy że jakaś świecąca kula przybywa z NIEBA do biednego człowieka

m

ukształtowanie się z bytu niematerialnego w ciało fizyczne

m

m

widać kto komu oddaje pokłon i składa nadzieje na lepsze życie ?

ok, a więc mamy świetlistą kule która przemienia się w

urodziwa kobietę a w tekście mamy że ” oddałeś życie ” i raj

( bogactwo, sława etc) to ja ( czyli kobieta z kuli )

a pamietamy Izajasza 14 ?


Izajasza 14
(12) O, jakże spadłeś z nieba, ty, gwiazdo jasna, synu jutrzenki! Powalony jesteś na ziemię, pogromco narodów!


istoty duchowe to byty niematerialne które umieją się materializować

czyli przybrać praktycznie dowolną postać fizyczną ..w tym człowieka.

Warto wspomnieć co oznacza samo imię Lucyfer :

Lucyfer z łac. – niosący światło

 Czy już widzimy?

Mamy świetlistą kule ( upadłego anioła ) który zlatuje z Nieba do człowieka który pragnący sławy i bogactwa tutaj na ziemi sprzedaje duszę !

Zobaczył ją tak bardzo blisko
Tak naturalnie, przepiękną Lili,

I zapamiętał kolor, wszystko,
Już zakochany był, tak zakochany był!

( wystarczy że ją zobaczył a już był w niej zakochany , trochę szybko prawda ?)

Na jego oczach było lśnienie,
Kolory, barwy i jej odcienie,

( pochłonięty jej pięknem aż do skrajności )
I jeszcze ta obietnica dana:
Ja namaluję Lili dzień!

Szarawy świat odejdzie szybko,
Poleci z nieba kolorowy pył.
Powoli wiatrem spadał nisko,
Zaczarowany był, zaczarowany był!

On zakochany był jej radością,
Zauroczony w korowodzie słów!
I poza jego świadomością,
Odwagę dano mu, żeby do Lili mówił
jedno:

Ja namaluję dzień Twoją ręką
Na ziemi pojawi się cud!
Dotykiem koloruję na niebiesko,
Zamieni się czarne na róż!

Ja namaluję dzień Twoją ręką
Na Ziemi pojawi się cud!
Dotykiem koloruję na niebiesko,
Zamieni się czarne na róż!

Miliardy nowych gwiazd na niebie,
Miliony wierszy, które znała już!
Tysiące barw, gdzie ona drzemie
I parę złotych róż, i kilka białych róż!

Dostała wszystko za spojrzenie,
Za mały dotyk, przypadkowy ruch,
To wszystko nie jest jej marzeniem,
I powiedziała mu, żeby do Lili mówił jedno:

Ja namaluję dzień Twoją ręką
Na Ziemi pojawi się cud.
Dotykiem koloruję na niebiesko,
Zamieni się czarne na róż!

Ja namaluję dzień Twoją ręką
Na Ziemi pojawi się cud.
Dotykiem koloruję na niebiesko,
Zamieni się czarne na róż!

A kiedy zajdą te dni
I jego słodka Lili
Odjedzie we mgle czarnym koniem ole!
Powie, że to nie grzech!

( no bo przecież miłość do demona to nie jest nic złego ..)
Jego kolej na gest,
Bo wie gdzie ona jest,
I weźmie do rąk
Morze Czarne i ją,
Zaczaruje w tę noc!
Do Lili powie jedno:

Ja namaluję dzień Twoją ręką
Na Ziemi pojawi się cud.
Dotykiem koloruję na niebiesko,
Zamieni się czarne na róż!

Ja namaluję dzień Twoją ręką
Na Ziemi pojawi się cud.
Dotykiem koloruję na niebiesko,
Zamieni się czarne na róż!

a co oznacza słowo Lilit?

Lilith – w folklorze żydowskim upiorzyca groźna dla kobiet w ciąży i niemowląt w pierwszych tygodniach ich życia[4][5]; uważana za pierwszą żonę biblijnego Adama, wywodząca się najprawdopodobniej z tradycjimezopotamskiej.

Jej pierwotne akadyjskieimię brzmiało „Lilitu”, a tłumaczenie z hebrajskiego, „לילית” brzmi „Lilith”, „Lillith” lub „Lilit”. Lilitu był to żeński demon w mitologii babilońskoasyryjskiej[6].

Czyli to po prostu  demon , piosenka o demonie

pomyłka? NIE !

Jest tyle pięknych polskich imion jak i zagranicznych.  Sądzisz że „przypadkiem „akurat śpiewają o kobiecie która ma na imię jak babiloński DEMON ?

Zapraszam Ciebie na to spotkanie
I wtedy wrócisz ty do domu po dziesiątej
Ale nic Ci się nie stanie
Czy Ty się zgodzisz – ja tego nie wiem
To nienormalne i nachalne z mojej strony
Ale będzie nam jak w niebie
I gdy poczujesz nowy smak
To będę ja!
I niecodziennie taki sam
Dobre zaklęcie w moich dłoniach mam

Nie będę kusił mą rezydencją
Nie będę kłamał, chwalił się inteligencją
Bo to grozi dekadencją
Wystarczy małe ‚Dzień dobry Panu’
A obiecuję za te słowa zrobię tylko Tobie
Sacrum i profanum
I gdy poczujesz nowy smak
To będę ja!
I niecodziennie taki sam
Dobre zaklęcie w moich dłoniach mam!

Poznam Cię z miłością naturalną i
Niedotykalną i nieprzewidywalną
Poznam Cię z miłością symetryczno-liryczną
I niekoniecznie czystą
Poznam Cię z miłością naturalną
Niedotykalną i nieprzewidywalną
Poznam Cię z miłością symetryczno-liryczną
I niekoniecznie czystą

Co ja zrobiłem, o wielkie nieba!
Zalałem głowę Twą osobą jak narkotyk
Tylko tego było trzeba
Miłosne teksty, zabawne gesty
Zdecydowanie wolę jak tracę kontrolę
Tego nauczyli w szkole
I gdy poczujesz nowy smak
To będę ja!
I niecodziennie taki sam
Dobre zaklęcie w moich dłoniach mam!

Poznam Cię z miłością naturalną i
Niedotykalną i nieprzewidywalną
Poznam Cię z miłością symetryczno-liryczną
I niekoniecznie czystą
Poznam Cię z miłością naturalną
Niedotykalną i nieprzewidywalną
Poznam Cię z miłością symetryczno-liryczną
I niekoniecznie czystą

Poznam Cię z miłością naturalną i
Niedotykalną i nieprzewidywalną
Poznam Cię z miłością symetryczno-liryczną
I niekoniecznie czystą
Poznam Cię z miłością naturalną
Niedotykalną i nieprzewidywalną
Poznam Cię z miłością symetryczno-liryczną
Hej!

Specjalnie nie zaznaczyłem nic na czerwono. Dlaczego?

Aby pokazać Ci jak łatwo źle zrozumieć dany utwór.

Zacznijmy od początku :

m

Czym są zaznaczone 3 kreski ?
hebrewy

 W hebrajskim ta kreseczka oznacza  6.. a 3 takie ?

666_hebrew_204

Znów przypadek?

Zapewne do tej piosenki nie raz tańczyłeś/aś na różnych potańcówkach nieświadomie bawiąc się do tej piosenki.

Ale przeanalizujmy ją pod innym kątem.  Spróbuj sobie wyobrazić że

śpiewa ją …demon.  Zobaczmy co osiągniemy przez to :

Zapraszam Ciebie na to spotkanie

( tłumaczyć nie trzeba)

I wtedy wrócisz ty do domu po dziesiątej
Ale nic Ci się nie stanie

( oczywiście jak to demon kłamie! pamiętajmy że wąż w raju też obiecywał dla Ewy

że ” na pewno nie pomrzecie ” gdy zjecie zakazany owoc)

Czy Ty się zgodzisz – ja tego nie wiem
To nienormalne i nachalne z mojej strony
Ale będzie nam jak w niebie

( oczywiście to od nas zależy po której stronie stajemy,  ale obiecuje że będzie razem wspaniale )

I gdy poczujesz nowy smak
To będę ja!
I niecodziennie taki sam
Dobre zaklęcie w moich dłoniach mam

( wiadomo że demony pałają się magią i codziennie będzie dla nas kimś nowym, nowym doznaniem oraz specjalnie dla nas będzie miał nowe zaklęcie )

Nie będę kusił mą rezydencją
Nie będę kłamał, chwalił się inteligencją
Bo to grozi dekadencją

( sprzedając duszę diabłu zawsze robią to ludzie za sławę, pieniądze , rezydencje etc, oczywiście mamy też obietnicę od NAJWIĘKSZEGO kłamcy w dziejach świata że nie będzie kłamał hahah ! jawne kpiny i szydzenie w oczy )

Wystarczy małe ‚Dzień dobry Panu’
A obiecuję za te słowa zrobię tylko Tobie
Sacrum i profanum

( wystarczy wspomnieć o nim a pojawi się obok nas i  zaprasza do współpracy . Sacrum i profanum czyli zaproszenie demona do swego życia jest i przekleństwem jak i błogosławieństwem…  oczywiście jest to poważny grzech i nie ma to nic wspólnego z błogosławieństwem )

I gdy poczujesz nowy smak
To będę ja!
I niecodziennie taki sam
Dobre zaklęcie w moich dłoniach mam!

Poznam Cię z miłością naturalną i
Niedotykalną i nieprzewidywalną
Poznam Cię z miłością symetryczno-liryczną
I niekoniecznie czystą
Poznam Cię z miłością naturalną
Niedotykalną i nieprzewidywalną
Poznam Cię z miłością symetryczno-liryczną
I niekoniecznie czystą

Co ja zrobiłem, o wielkie nieba!
Zalałem głowę Twą osobą jak narkotyk
Tylko tego było trzeba
Miłosne teksty, zabawne gesty
Zdecydowanie wolę jak tracę kontrolę

( czyli zauroczenie przed demona danego człowieka swoją osobą  ,

jak wiadomo narkotyki moocno uzależniają )

Tego nauczyli w szkole
I gdy poczujesz nowy smak
To będę ja!
I niecodziennie taki sam
Dobre zaklęcie w moich dłoniach mam!

Poznam Cię z miłością naturalną i
Niedotykalną i nieprzewidywalną
Poznam Cię z miłością symetryczno-liryczną
I niekoniecznie czystą
Poznam Cię z miłością naturalną
Niedotykalną i nieprzewidywalną
Poznam Cię z miłością symetryczno-liryczną
I niekoniecznie czystą

Poznam Cię z miłością naturalną i
Niedotykalną i nieprzewidywalną
Poznam Cię z miłością symetryczno-liryczną
I niekoniecznie czystą
Poznam Cię z miłością naturalną
Niedotykalną i nieprzewidywalną
Poznam Cię z miłością symetryczno-liryczną
Hej!

Zszokowany?

Dodaj do tego „666”  i nie ma mowy o pomyłce !

Gwiazdy mówią, że gdy zasną
Zbudzą się na nowo
Zbudzą się w innym kolorze
Jakaś chemia stworzy je
Coś tak czuje, że u ludzi
Może być tak samo
Zatem nie chcę ja dziękuję
Tutaj świetnie bawię się

Laj, daba, daba, dam, bada, daj
Chemia, inkarnacja

Dlatego nie chcę spać
Choć mama goni to ja wiem
Że mogę radę dać
Mieć siłę na kolejny dzień
Bajek nie czytaj
Bo wszystkie bajki dobrze znam
Ja bardzo boję się obudzić tam
Gdzie nie ma mnie x2

Życie to za krótki sen
Więc nawet nie chcę zasnąć
Bo gdy zasnę to ja wiem
Że w innym ciele zbudzę się
Mam zbyt wiele do stracenia
Mam przyjaciół wielu
Bez nich nigdzie się nie ruszam
Jakaś chemia trzyma mnie

Laj, daba, daba, dam, bada, daj
Chemia, inkarnacja

Dlatego nie chcę spać
Choć mama goni to ja wiem
Że mogę radę dać
Mieć siłę na kolejny dzień
Bajek nie czytaj
Bo wszystkie bajki dobrze znam
Ja bardzo boję się obudzić tam
Gdzie nie ma mnie x4

Analiza teledysku :

m

mamy pana ” magika” który pokazuje swoja ” magie” dla pani która chce zauroczyć

m

mieliśmy biała myszkę, monetę a teraz kartę tarota.

a czym jest tarot? wróżenie z kart i odczytywanie przyszłości przy pomocy ” duchów” , czyli nic innego jak pomoc z strony demonów co jest zakazane !


Kapłańska 19

(31) Nie będziecie się zwracać do wywoływaczy duchów ani do wróżbitów. Nie wypytujcie ich, bo staniecie się przez nich nieczystymi; Ja, Pan, jestem Bogiem waszym.

Kapłańska 20

(6) Kto zaś zwróci się do wywoływaczy duchów i do wróżbitów, by naśladować ich w cudzołóstwie, to zwrócę swoje oblicze przeciwko takiemu i wytracę go spośród jego ludu.

Apokalipsa 9

(20) Pozostali ludzie, którzy nie zginęli od tych plag, nie odwrócili się od uczynków rąk swoich, nie przestając oddawać czci demonom Oraz bałwanom złotym i srebrnym, i spiżowym, i kamiennym, i drewnianym, które nie mogą ani widzieć, ani słyszeć, ani chodzić,

(21) I nie odwrócili się od zabójstw swoich ani od swoich czarów, ani od wszeteczeństwa swego, ani od kradzieży swoich.


Bóg potępia wszystko co związane z okultyzmem ,wróżeniem etc bo doskonale wie że za tym wszystkim stoją demony. Każde takie próby zbliżania się do tego powoduje że stajemy się coraz bardziej otwarci na demony a oddalamy się od Boga. A tego przecież nie chcemy .Oraz ukazuje dla Boga że nie pytamy go o przyszłość a próbujemy dowiedzieć się o niej od złych.

m

ładna pani, ciekawe kto to…

m

sztuczka magiczna to raczej nie jest a istna siła demoniczna

m

mamy statek, załogę, czarodzieja i kogo nam jeszcze brakuje?

m

syreny oczywiście !




LemOn

LemON_band1

Nigdy nie widziałem światła w swoim życiu
Jak nocny pies zbłąkany
Choć w Twoich słowach prawdy nie słyszałem
Dzięki Tobie jestem kim być chciałem

( wie że kłamie ale dzięki temu ma sławę i bogactwo )

Czasami nie wiem jak mam się zachować
Ciągle szukam siebie
Chciałbym podążać za tym co czuję
Nie poznam prawdy, gdy nie spróbuję
Gdy nie będę sobą

Bez Twych słów, bez Twych rąk nie ma mnie

Mimo tylu pomyłek
(I tak będę z Tobą)
Mimo tak wielu granic
(I tak będę z Tobą)
Mimo tylu nieznanych
(I tak będę z Tobą)
I tak będę sobą

Wielu jest takich, którzy chcą mnie zmienić
Po prostu ich wysłucham
Ciągle miotany ze skrajności w skrajność
Wiesz, tak dobrze znam to

Mimo tylu pomyłek
(I tak będę z Tobą)
Mimo tak wielu granic
(I tak będę z Tobą)
Mimo tylu nieznanych
(I tak będę z Tobą)
I tak będę sobą

W oczy mi patrz zamiast w księżyc
Przecież wyciągasz mnie z mroku
Wyczuwam Twoje zwątpienie
Podam Ci teraz swą dłoń

Mimo tylu pomyłek
(I tak będę z Tobą)
Mimo tak wielu granic
(I tak będę z Tobą)
Mimo tylu nieznanych
(I tak będę z Tobą)
I tak będę sobą

Analiza Teledysku :

Chłopak ma fioła na punkcie dziewczyny i wszędzie widzi jej zdjęcie

m

m

wszystko dzieje się w jego głowie bo osoby które wydaję się że widzi zaraz znikają

m

staje się jego obsesją

m

m

podsumowując , mamy motyw wielkiej obsesji na punkcie ” kogoś”

Ty widzisz, że nawet, kiedy śpię, płonę.
Jedna myśl, daj mi wody.
Pośród mych natchnień, Twoje łzy, słone.
Błagam, napraw mnie

Ukryty w kłamstwach, wobec prawd samych.
Pisząc coś na kartkach starych.
W imię tych ran nowych, które zadaję.
Błagam, napraw mnie!

Czy dasz radę kochać, mimo, że ja
Nie umiem już sam, bez Ciebie wstać?!
Czy dasz radę kochać, mimo Twych ran?!
Nie umiem już sam bez Ciebie wstać?!

Ostatni już raz sprawiłem, że jej oczy płaczą.

Pośród mych natchnień, Twoje łzy, słone.
Błagam, napraw mnie!

Czy dasz radę kochać, mimo, że ja
Nie umiem już sam, bez Ciebie wstać?!
Czy dasz radę kochać, mimo, że ja
Nie umiem już sam, bez Ciebie wstać?!
Czy dasz radę kochać, mimo, że ja
Nie umiem już sam, bez Ciebie wstać?!
Czy dasz radę kochać, mimo Twych ran?
Nie umiem już sam bez Ciebie wstać?

Ostatni już raz sprawiłem, że jej oczy płaczą.

Pośród mych natchnień, Twoje łzy słone.
Błagam, napraw mnie!

Biedna wręcz chorobliwa miłość .. do kogo?

Spójrzmy na teledysk :

m

co w piosence o miłości robi ta postać ?

m

i ta..

m

oraz te … nie wyglądają raczej zbyt przyjaźnie

m

czy tylko mi wygląda raczej na jakiegoś rodzaju wampira niż człowieka ?

m

główny bohater raczej też nie jest zadowolony z ich wizyty

m

dochodzi do niego w co się wplątał i próbuje uciec

m

m

lecz to nie takie proste….

Czemu w piosence o miłości do 2 człowieka takie sceny?

A no bo to nie piosenka o miłości do człowieka..



Dawid Podsiadło 

Dawid Podsiadło

Dawid Podsiad³o

Osoba pozyskana z programu telewizyjnego czyli fabryki do pozyskiwania młodych utalentowanych osób z talentem pragnących sławy i bogactwa. Przypominam że pani Lisowska również wypromowana została przez Tv. Wiec mamy poważne powody by sądzić że ta osoba jest podejrzana .

” przypadkiem „ będą znaki i teksty o NIM 😉

Stoję na drodze, nie widzi mnie tu nikt
Po lewej stronie leży samotny kij
Podnoszę głowę, nade mną rzędy chmur
Słońce horyzont na sznurku ciągnie w dół

Wiszę nad ziemią centymetr albo dwa
Zazdrość i nienawiść jak mrówki błądzą wśród traw
Zamykam oczy i liczę do trzynastu
Nim zajdzie słońce tęsknić za tobą będę znów

Jak para zmieniam stan
Unoszę się do chmur
Spadam kulami gradu
Topnieję u twych stóp

Stoję na drodze, nie widzi mnie tu nikt
Spuszczam ze smyczy każdą meczącą mnie myśl
Gwiazdy formują trójkąty i kwadraty
Dziś je w kieszeniach będę do ciebie niósł

Jak para zmieniam stan
Unoszę się do chmur
Spadam kulami gradu
Topnieję u twych stóp

Jak para zmieniam stan
Unoszę się do chmur
Nic nie zatrzyma mnie
Powiedz tylko, że chcesz, będę twój

Ale piosenka jest spokojna, melodyczna  .. lecz kogo pan Dawid będzie ?

Witaj, nieznajomy
Pytanie do ciebie mam
Czy zdążę jeszcze wrócić?
Drogi dawno już zasypał czas

Za oknem cisza najcichsza, jaką znam
Taka przed burzą, co zrywa dach

Witaj, nieznajomy
Nawet nie wiem jak na imię masz
Patrzę na ciebie i myślę
Czy to ja za kilka lat?

Za oknem szarość wchodzi w czerń
Ty wciąż nie mówisz do mnie nic
Na tym pustkowiu mieszka śmierć
Czy to tylko część mojego snu, powiedz mi

Ściany się burzą, szyby pękają naraz
Lecę w dół przez błędy wszystkich lat
Widzę wyraźnie pełne rozczarowań twarze
A w oczach ból i gniew uśpionych zdarzeń

Kłamałem więcej niż kiedykolwiek chciałbym przyznać
A w moich żyłach płynęła krew zimniejsza niż stal
Dlatego dzisiaj jestem całkiem sam
Mój nieznajomy, czy widzisz to co ja?

Jak to możliwe, że ktokolwiek ufał mi?
Pozornie szczery, lecz nigdy tak jak dziś
To samo miejsce, ten sam zmęczony strach
Wśród tłumu ludzi odbijam się od dna

Żegnaj, nieznajomy
Już nie chcę twoich rad

” nieznajomy” a nie ” nieznajoma”

wiec motyw miłości odpada na samym starcie do kobiety;)

Ciekawe KIM jest ten ” nieznajomy”…

 
Jestem najbardziej niewinnym kłamcą jakiego kiedykolwiek znałaś
Chociaż dajesz mi całą twoją miłość
Czuję, prawie czuję, że niemal tam jestem
Dotykając bramy twojego umysłu, mówiąc ci, że jestem zły
Chcę tylko, żebyś wiedziała, wiedziała, wiedziała, wiedziała
Jesteś za dobra żeby być tak oszukiwaną
To dlatego będę szczery, kochanie, moje kochanie, kochanie, kochanie
Zasługujesz na to, by spotkać lepszego człowieka
Jestem oszustem, jestem naciągaczem, jestem kłamcą
Podczas gdy Ty jesteś słodka, dobra, całe piękno które dostarczasz
Ja tylko złamię ci serce
Tak jak zrobiłem to w przeszłości
Dlatego chcę żebyś wiedziała, wiedziała, wiedziała, wiedziała
Powinnaś uświadomić sobie, kim naprawdę jestem
Naprawdę myślę że to prawdziwa miłość, miłość
Powiedziałem Ci, więc będziesz mogła w końcu zobaczyć
I znowu jestem na ulicy – to jedyne miejsce,
Które wita mnie z otwartymi ramionami i daje mi ciepłe pożegnania
Myślę, że to czas dla mnie by być porządnym mężczyzną
Więc, hej dziewczyno, chciałbym wiedzieć: jak masz na imię?
Nie chcę żebyś wiedziała, wiedziała, wiedziała, wiedziała
Że właśnie zostałaś złapana w najsłodszą pułapkę
Obawiam się, że nie mogę pozwolić ci odejść, odejść, odejść, odejść, odejść, odejść
Dopóki nie poczuję się źle, że znowu kłamię
 Teledysk: 
m

m

ok! do tego momentu jeszcze można się sprzeczać że to tylko pozory ale spójrz na to :

Ulice o szczycie,
a w samym środku ja, sekundy gonią czas.
Wrzucam bieg, zamiera świat.
Przez deszcz widzę każdą zatrzymaną w ruchu twarz.
Wspomnień flesz razi mnie
i czuję jak krew zaczyna we mnie biec.
Nim nastanie noc,
każdy wzrok i tak padnie na mnie, nic już nie odstanie się.

Chciałbym móc patrzeć tak, jak wy.
Nie widzieć tego, co we mnie tkwi. 

( dalej masz wątpliwości ? )

Syreny tną horyzontu brzeg.

( i znów ” przypadek” ! )

Przyszedł na mnie czas, obudzę się na raz.
Palcem grozi mi sam król.
Nie mogłem inaczej, przez ciebie jestem tu.
W środku pękają struny chwil,
pulsuje rzeka czerwienią moich win.
Gonię sam siebie
i znów zamiera świat, nie jestem tutaj sam.

Chciałbym móc patrzeć tak, jak wy.
Nie widzieć tego, co we mnie tkwi.

Chciałbym móc wyjść z tych za ciasnych ram.
Dzisiaj ze sobą stanąć twarzą w twarz.

Rozpiera mnie wstyd,
rozpiera mnie strach.
Czernieją myśli w strumieniu praw.
Biegnę przez noc, nie dogonią mnie.
Te dni już nie powtórzą się.



T.Love 

kofs_ac93f4dccf1fffebcffc2a85038092c22743955410

Więc Lucyfer rzekł do mnie
Pogadajmy spokojnie
Hej chłopaku, jak chcesz dźwignąć swój los?
Nawet głupi ci mówi
Nie podskoczysz królowi
Lepiej ze mną nabijaj swój trzos

Chodźmy razem więc w drogę
Będziesz mówił o Bogu
Ja ci zrobię fantastyczny PR
Kiedy trzeba się schowam
Kiedy trzeba zachowam
Jestem Lucy, a ty będziesz big star

Popatrz jak tu jest pięknie
Już czekają dziewczęta
Mówią słodko, wielbimy dziś cię
Moja trawa zielona
Kokainy ramiona
Mogą pomóc jeśli będzie ci źle.

Me królestwo jest wielkie
To co ludzkie jest piękne
Możesz mówić, że Bóg to twój dar
Mocno ściśnij me dłonie
I pamiętaj o żonie
Ja ci zrobię fantastyczny PR

Mój alkohol ma power
Na twe smutki i żale
Teraz dobrze to czujesz i wiesz
Nawet Jezus pił wino
Więc się napij z dziewczyną
A po kłótni najlepszy jest seks

Patrz kobiety cię pragną
Coraz mocniej cię łakną
Jesteś królem dziś większym niż Bóg
Ja to wszystko sprawiłem
Ja ci dałem tę siłę
Teraz chłopcze, czas spłacić swój dług

Teraz należysz do mnie
Ja cię srodze upodlę
Możesz mówić, ze Bóg to twój wódz
Będziesz taplał się w błocie
Kiedy trzeba pomogę
Ale potem upodlę cię znów

Lucy, ja już nie mogę
Wolę chyba być z Bogiem
Czemu na mnie uparłeś tak się
Nie wymiękaj dziecino
Jesteś moją ptaszyną
Będę z tobą na dobre i złe

Jestem najlepszym kumplem
Posmutniałeś okrutnie
Ja zachcianki potrzeby twe znam
Powiedz czy chcesz do baru
Czy do konfesjonału
Jeśli trzeba zaprowadzę cię tam

Chodźmy razem więc w drogę
Będziesz mówił o Bogu
Ja ci zrobię fantastyczny PR
Kiedy trzeba się schowam
Kiedy trzeba zachowam
Jestem Lucyfer a ty będziesz big star

Kiedy trzeba się schowam
Kiedy trzeba zachowam
Jestem Lucy a ty będziesz big star

Muniek idealnie opisuje to co omawiamy  😀  

Mamy chłopaka który pragnie sławy , kobiet i bogactwa.  I kto się zjawia ?

f

pojawia się mała dziewczynka która szepcze mu do ucha ( mówi do jego umysłu )

że on może zyskać tą sławę i bogactwo

f

dziewczynka momentalnie znika czyli mówi to postać niematerialna

f

zaraz po tym kuszeniu  , dziewczynka wysyła swoje służki ( młode piękne kobiety , czyli to czego mężczyzna pragnie ) aby omamiły go  i skusił się

f

f

zwróć uwagę że Szata nie musi być brzydki stary , a może również być słodką mała blondynką

f

widzimy mężczyznę którego najpierw uwiodły 2 słodkie panie a później zjawia się on i co daje mu za stary kawałek papieru ?

f

oczywiście cyrograf !

cyrograf-z-szatanem.jpg

Omamiony kobietami i możliwością zdobycia sławy mężczyzna zostaje wciągnięty w ich pułapkę

f

uśmiechnięty upadły anioł który wciągnął kolejną nową duszę w swoje sidła

f

pozwolenie Szatana (dziewczynki) dla swojego podwładnego ( demona ) że może nim się zająć

f

demon oczywiście stoi za człowiekiem i z tyłu kontroluje cała sytuacje kuszenia swoimi marionetkami ( kobietami) mężczyznę

f

potem widzimy jak biednym mężczyzną demon jak i jego marionetki popychają kopią i rzucają miedzy sobą bawiąc się nim

bo przecież należy już do nich

f

f

Widzimy? dziewczynka ( Lucyfer ) bawi się kukiełką czyli tym mężczyzną a demon ją podtrzymuje

0b4e6fa7001da27350b08a4e 2 teatrlalekwp

jest tylko kukiełką która kieruje Szatan

f

f

kukiełka zostaje i wisi samotnie w ciemności …

Mamy opis jak przebiega sprzedanie duszy i jakie są tego konsekwencje ..

stajemy się tylko kukiełką w rękach Szatana !



Afromental

Tutaj pokaże tylko trochę zdj bo jako tako piosenek nie ma co analizować

( przynajmniej  ja nie znam) takich  aby było warto się rozpisywać i analizować .

Po samych zdj widać wszystko jak na dłoni.

26.05.2012 Sopot 10 Festiwal Top Trendy - dzien drugi - koncert N/Z: Afromental fot. Adam Jankowski/REPORTER

afromental-na-sylwestrze-w-warszawie-sylwestrowa-moc-przebojow-polsatu-NEWS_MAIN-41889 b_1_21481 dc226446c9 dd34004ce2484ff4b370e1a3faa60d61.jpg.448.0x480.0_q85_crop-smart_detail

scena z: Wojciech Łozowski, SK:, , fot. Wojtalewicz Jarosław/AKPA


pobrane (8)

m

m

g

g

g

g


Zakopower 

hqdefault (1)

Zupełnie tak jak pies
Na zawołanie jest
Czekałem aż dasz mi znak
Bo na twój każdy gest
Gotowy byłem biec
Od dzisiaj radź sobie sam

Nie wołaj
Przestań wreszcie krzyczeć
Nie wołaj
I tak cię nie usłyszę
Nie wołaj
Chcę mieć w końcu ciszę
Dookoła
Nie wołaj

Łapałem ciebie w pół
Gdy chciałeś skakać w dół
Nie szanowałeś już nic
Wstyd było za nas dwóch
Lecz nigdy z twoich ust
(Aniele Boży)
Nie usłyszałem a dziś już
(Aniele Stróżu mój)

Nie wołaj
Przestań wreszcie krzyczeć
Nie wołaj
I tak cię nie usłyszę
Nie wołaj
Chcę mieć w końcu ciszę
Dookoła
Nie wołaj

Nie wołaj
Przestań wreszcie krzyczeć
Nie wołaj
I tak cię nie usłyszę
Nie wołaj
Chcę mieć w końcu ciszę
Dookoła
Przestań wreszcie krzyczeć

Mamy przykład że można obudzić się z tej ślepej miłości !

Jestem latawcem co, nagle wypadł mu z rąk

( po prostu uwolnił się od złego )

I nie zwracam uwagi wcale na jego płacz.
Pędzę jak wiatr, jak balonik lecę gdzieś
Bóg wie gdzie x5

Te zabawki i gry, w kąt złożone to my
Lalki stworzone do zabawy;
Małpa i pies,
Tygrys i lew,
Żeby jego jasny śmiech zabrzmieć mógł.

REF
Choć go czasem zostawiamy, uciekamy,
Każdy jednak wie,
Najważniejsze, że chwil parę wieczny chłopiec dobrze nami bawił się..
bawił się.. bawił się.. bawił się..

Choć go czasem zostawiamy, uciekamy
Każdy jednak wie,
Najważniejsze, że chwil parę wieczny chłopiec nami bawił się.

Choć go czasem zostawiamy, uciekamy
każdy jednak wie,
najważniejsze, że chwil parę wieczny chłopiec dobrze nami bawił się,
Pobawił się.
Bawił się, bawił się, bawił się..

I. Nieużyty frak, dziurawy płaszcz,
znoszony but.
Zapomniany szal zaszył się w kąt
niemodny już.

Każda rzecz o czymś śni
odstawiona.
Jeszcze chce modna być
zanim cicho skona.

Ref: I dopiero gdy,
zawoła Bóg to
pożegnam wszystkie te rzeczy i znów:
Pójdę boso, pójdę boso,
Pójdę boso, pójdę boso! x2

II. Zagubiony gdzieś parasol, z nim
czekam na deszcz.
Zegar nie wie jak bez moich rąk
ma życie wieść.

W wielki stos piętrzą się odłożone,
każda chce żeby ją
wziąć na drugą stronę.

Ref. I dopiero gdy,
zawoła Bóg
to pożegnam wszystkie te rzeczy i znów:
Pójdę boso, pójdę boso,
Pójdę boso, pójdę boso! x2

Zamkną za mną drzwi.
Pójdę boso, (boso).
Nie zabiorę nic.
Pójdę boso (boso). x2

Ref. I dopiero gdy,
zawoła Bóg
to pożegnam wszystkie te rzeczy i znów:
Pójdę boso, pójdę boso,
Pójdę boso, pójdę boso! x2

Piękna piosenka , czyli można wyjść z tej chorej miłości ? można !




 Bracia 

Zmęczeni życiem bez celu
Jak rzeczy krążą z kąta w kąt
W rutynie ginie nadzieja
Odmienić sam się nie chce los

Zawsze będzie mało czegoś ciągle brak
O nie, to nie jest tak

Jeszcze wierzę, wierze w lepszych nas
Jakiś sens to ma
Jeszcze wierzę, wierze w lepszy świat
Może to coś da

Za mali żeby podskoczyć
Z niemocy wyrwać się na krok
Za słabi by spojrzeć w oczy
Tym którzy nietykalni są

( my wiemy kto rządzi światem i jest na razie nietykalny, ale Bóg niedługo wszystko zmieni )

Żal i obojętność dobrze mają się
O nie, nie jest tak źle

Jeszcze wierzę, wierze w lepszych nas
Jakiś sens to ma?
Jeszcze wierzę, wierze w lepszy świat
Może to coś da

(Wierze w lepszych nas)
Wierzę cały czas
(Może to coś da)
Wierze w lepszy świat
(Wierze w lepszych nas)
Może to coś zmieni
(Może to coś da)
Wierze cały czas.

Jeszcze wierzę, wierze w lepszych nas
Jakiś sens to ma?
Jeszcze wierzę, wierze w lepszy świat
Może to coś da /x2

Bracia wierzą że będzie lepiej, tylko boją się im sprzeciwić …

Po drugiej stronie chmur, gdy zatęskniłem
Sfrunąłem prosto w dół na parę chwil

( 2 strona chmur to przecież niebo , czyli mamy kogoś kto z nieba zlatuje na ziemie )

Widzę Cię teraz tu, przez zimną szybę
Co nie pozwala już na nic

Żeby choć jeden dotyk, jeden szept
Biją o taflę dłonie, jak mam przejść

Miałaś nie płakać, miałaś być twarda
Co z Tobą jest
Miałaś nie tęsknić, miałaś już nie śnić
Zapomnieć mnie
Miałaś nie płakać, świat poukładać
Żeby miał sens
Łatwo mówi się – ja wiem

Na drugą stronę chmur najlepiej wrócę
Nie umiem pomóc znów, bezsilny żal

( biedny anioł nie umie znów pomoc )

Żeby choć na spojrzenie, czuły gest
Czy to jest aż tak wiele – chyba jest

Miałaś nie płakać, miałaś być twarda
Co z Tobą jest
Miałaś nie tęsknić, miałaś już nie śnić
Zapomnieć mnie
Miałaś nie płakać, świat poukładać
Żeby miał sens
Łatwo mówi się – ja wiem, ja wiem

Miałaś nie płakać, miałaś być twarda
Co z Tobą jest
Miałaś nie tęsknić, miałaś już nie śnić
Zapomnieć mnie
Miałaś nie płakać, świat poukładać
Żeby miał sens
Łatwo mówi się – ja wiem




IRA

Dobrze wiem jak trudno jest na wszystko godzić się
Przyjąć cios, gdy biją wciąż, a skóra sina jest
Zaciskam dłoń, podnoszę się, na rany sypię sól
Kolejny raz na przekór trwam, choć rozum każe biec

Uciekać najdalej
Może nie znajdą mnie
Uciekać przed siebie
Łatwiej niż walczyć, wiem

Zagłuszyć sumienie
Znowu odwrócić wzrok
Zapomnieć kim jestem
Karnie wyrównać krok

Twardy kamień, moja pięść x2

Zgodny chór uległych sług fałszywą nutą brzmi
Uwierz że za zgięty kark zapłacić przyjdzie im
Widzę zło i krzyczę sam aż do utraty tchu
Pewien że nie wchłonie mnie zobojętniały tłum

Uciekać najdalej
Może nie znajdą mnie
Uciekać przed siebie
Łatwiej niż walczyć, wiem

Zagłuszyć sumienie
Znowu odwrócić wzrok
Zapomnieć kim jestem
wyrównać krok

Twardy kamień, moja pięść

Uciekać najdalej, uciekać przed siebie

Uciekać najdalej
Może nie znajdą mnie
Uciekać przed siebie
Łatwiej niż walczyć, wiem

Zagłuszyć sumienie
Znowu odwrócić wzrok
Zapomnieć kim jestem
Karnie wyrównać krok

Uciekaj najdalej
Jeśli wiary Ci brak
Uciekaj przed siebie
Pamięć nie leczy ran

Pokonaj zwątpienie
Kiedy strach budzi się
Ze sobą nie przegrać
Czasem najtrudniej jest

Ze szczytu lepiej patrzy się na świat,
szarość ma sto barw.
Ze szczytu życie ma zwycięstwa smak,
więc warto chociaż raz
zdobyć wszystko, ręce w górę wznieść.
Z samym sobą wygrać – najtrudniejsza rzecz.

( a kto w piramidzie jest na górze ? )

Jesteśmy z wami – każdy z nas, wiemy, że wygramy.
Jesteśmy z wami cały czas.
Jesteśmy z wami – każdy z nas, wiemy, że wygramy.
Jesteśmy z wami, żeby być – na złe i lepsze dni.

Ze szczytu za horyzont patrzy się
do przodu, nigdy wstecz.
Na szczycie – kto tam był, ten dobrze wie,
co najważniejsze jest:
zdobyć wszystko, ręce w górę wznieść.
Z samym sobą wygrać – najtrudniejsza rzecz.

Jesteśmy z wami – każdy z nas. . . itd.

Jesteśmy z wami – każdy z nas, wiemy, że wygramy.
Jesteśmy z wami cały czas.
Jesteśmy z wami – każdy z nas, wiemy, że wygramy.
Jesteśmy z wami cały czas.
Jesteśmy z wami – każdy z nas, wiemy, że wygramy.
Jesteśmy z wami, żeby być – na złe i lepsze dni.

Wczoraj spadłem z nieba
Dalej lecę głową w dół
Wciąż daleko Ziemia
Jak złośliwy bywa Bóg


APOKALIPSA ŚW. JANA 12:9

9I zrzucony został wielki smok, wąż starodawny, zwany diabłem i szatanem, zwodzący cały świat. Został zrzucony na ziemię, z nim też zrzuceni zostali jego aniołowie.


Bo tym razem dał mi czas
Choć nie prosiłem go
Bym zrozumiał jeszcze raz
Płaci się za błąd

( karą za bunt przeciwko Bogu jest śmierć w jeziorze ognia , upadli aniołowie doskonale o tym wiedzą )

Wybacz każdy zmarnowany dzień
Wybacz każdy niespełniony sen
Wybacz myśli jak szalone, co nie dały żyć
Tłumaczenie, że to nic
Wybacz słowa jak piekące łzy
Dłonie, gdy wypada wszystko z nich
Wybacz jak wybaczam tobie
Wersje ciągle nowe
Prawdy, której nie chcę znać
To nie ty

Światło w oczach gaśnie
Zmieniam się w popiołu garść
Na życzenie własne, ktoś mi jednak pomógł spaść

( po śmierci w ogniu zostaje tylko popiół )

Wybacz każdy zmarnowany dzień
Wybacz każdy niespełniony sen
Wybacz myśli jak szalone, co nie dały żyć
Tłumaczenie, że to nic
Wybacz słowa jak piekące łzy
Dłonie, gdy wypada wszystko z nich
Wybacz jak wybaczam tobie
Wersje ciągle nowe
Prawdy, której nie chcę znać
To nie ty
To nie ty
Niespełnione sny
To nie ty
To nie ty
Niespełnione sny
To nie ty
To nie ty

Oczywiście mamy próbę

ukazania Lucyfera i innych jako biedne istoty które popełniły błąd i jeszcze proszą o przebaczenie oraz mówią jak

” złośliwy” bywa BÓG!

 to czysta herezja..  przecież przez nich zamiast żyć dzisiaj w raju musimy żyć w tym świecie i czekać na wybawienie z rąk Boga który wszystko naprawi .



Myslovitz

pobrane (1)

Biały anioł z nieba spadł
Spojrzał na mnie i wstał
Całkiem nagi i piękny był
Anioł tak jak ptak

Na ulicy deptał strach
Godził noce z dniem
Człowiek wskazał na gardło swe
Dławiąc się swym złem

Czy kiedyś będę mógł być takim jak on
I patrzeć prosto w śmierć
Czy kiedyś będę mógł być białym aniołem
I godzić noce z dniem

Na swe pióra przyjął krew
A na zmysły ból
Ponad ziemię uniósł go wiatr
By istnieć tylko wśród gwiazd

Czy kiedyś będę mógł być takim jak on
I patrzeć prosto w śmierć
Czy kiedyś będę mógł być białym aniołem
I godzić noce z dniem

Jaki piękny jest ten świat, tylko czarne, białe
To jest proste, widzę – wiem
Już tu siedzę jakiś czas, lubię dużo wiedzieć
I nie wzrusza mnie już nic

Ty widzisz we mnie coś, nie ma ideału
A miłość ślepa jest
I chyba nie wiesz, że telewizja kłamie
Nie wszystko możesz mieć

Nie mogę zrobić nic, sterowany jestem wciąż
Nie musisz starać się, przecież jesteś też jak ja

Powiedzieć coś bym chciał, mam pustkę w głowie
Zgubiłem znowu się
I nie chce mi się nic, jestem już zmęczony
To nie był dobry dzień

Nie mogę zrobić nic, sterowany jestem wciąż
Nie musisz starać się, przecież jesteś też jak ja
Nie mogę zrobić nic, sterowany jestem wciąż

(Jest tylko szara nieznacząca kukiełką w łapach szatana)

Patrzę jak miesza się
to czego nie ma i to co jest
A potem kiedy mówię wprost
milczysz i odwracasz wzrok

Tysiąc wypitych razem kaw
głupi myślałem, że cię znam
W rzucaniu kamieniami słów
znowu przegrywam trzy do dwóch

Chociaż jak syreny
budzą mnie o tobie sny

( stare znajome pamiętamy ? )
Jedno wiem na pewno
nie chciałbym bez Ciebie

( żyć… ślepa bezgraniczna miłość jak zawsze )

Niedogaszony pożar się tli
patrzę i unoszę brwi
Za karę cisza, karą krzyk
chciałem raz wygrać – pozwól mi

Każesz cofnąć się o metr
i nie wiem jak powiedzieć „nie”
Więc gryzę wargę, burzę krew
trzaskasz drzwiami a ja klnę

Chociaż jak syreny
budzą mnie o tobie sny
Jedno wiem na pewno
nie chciałbym bez Ciebie żyć

Teledysk:

4

4

Syreny to istoty po części przedstawiane jako istoty wodne . Bohater zanurza się w wodzie wiec wkracza

jakby do ich ” świata”

4

widzimy jak pojawia się młoda piękna kobieta ( Syrena )

4

4

4

po słodkich wspólnych pląsach w wodzie bohater się budzi.. brak wody= brak syreny

4

potem mamy próbę samobójczą oraz 2:15 w tle słyszymy dźwięk (śpiew) Syreny

zwróć uwagę że znowu mamy zwodniczy śpiew i próbę zabicia człowieka

4

4

potem okazuje się że nie jest to tyle próba samobójcza a metafora spadania w głąb wód

czyli zagłębienie się w ich miłość , łączy  się w miłości z Syreną ❤

We wszystkich utworach tego artysty mamy motyw praktycznie nieszczęśliwej miłości



a teraz przykład z trochę innego typu muzyki

TEDE

pobrane (15)

5

Jest przekaz Michu , nie?
Przekaz w chuuuuj
Właśnie taaaaak
Elliminati , Pan TDF
Sir Michu człowieku
2013 , ooooooooo
Ta, ej:

Szedłem do pierwszej ligi rap
Jak jeszcze żyli tu Big i Pac, tak
Pieprze twój digi pack, what the fuck
Ty robisz na migi rap, trzym te bity
Staraj się dać rap nabity
Ten bragg i ten smak i ten styl niesamowity łap
Łapy tak jakbyś kajdanki miał
Morde zamknij, ogarnij Gangnam Style
Jestem z ekipy, ja i te moje Sir Michy i nie ma lipy
Nie jeden pojeb ma być cichy
Prosto z fabryki rap, to wygina
Nawyki mam, styl nawijki oryginał
Rozpierdalam, bo wciąż się tym jaram
Ty nawet nie słuchałaś mnie na tych nielegalach, wiem
Patrze w siebie głąb, wciąż jest tam wiara
A ja się staram zmienić coś, o!

Ref, x2
Sram ci w punchline
Jebie hashtag
Klepie hasz tak
Jedzie rap, kurde blaszka
Kurde bla bla
Styl się nagrał
A ty nie banglasz z tym? Wstyd!

Przekaz to przekaz o tym, że masz przekaz
Co ty nie wiesz? Kurwa na tym to polega
Tak to czekasz, polegasz na tym i tamtym
I wciąż powtarzane te same znane prawdy
Jebać tamtych, nie patrz tam gdzie nie trzeba
W lustrze odbity mówię do spojrzenia
Interesują mnie tylko ludzie stąd
którzy ze mną są tu od płyty S.P.O.R.T
4runner poszedł na złom, aby potem zmartwychwstać
A my mamy wyjebane, chuj w pół gwizdka, cóż
To Wielkie Joł, życie, freestyle + misja
I wyjebane w to co będziesz o nas myślał
Nie jedzie pancer, dywizja sunie w sumie
Czasy nie tamte, a oni w komisjach
Dlatego dziś tak pierdolić ich umiem
Bo u mnie rap to afrodyzjak

Ref, x2
Sram ci w punchline
Jebie hashtag
Klepie hasz tak
Jedzie rap, kurde blaszka
Kurde bla bla
Styl się nagrał
A ty nie banglasz z tym? Wstyd!

Bo tu jest boom na solidny zalew gówna
Chcą nam dorównać, są na katakumbach
Czas liczą im w sekundach, boom bap
Ale kurna, oni dalej chcą coś nam urwać
Cała rap gra woli, żebym nic nie nagrał
Masakra, mam pentagram od diabła
Widziałeś ten film, też dałeś się nabrać?
Sam go zmontowałem przecież, taka prawda
Iluminatus Tede, Elliminati
Ja wciąż nie wiem czy do ciebie coś z tego trafi
Szyby do dołu, followuj za mną
Sypnę Ci gadką, przygotuj banknot
Jeb nominał, to kostki domina
Mam ciekawostki i o nich wspominam
I to jest kombinat, nie krnąbrni tak
I od nich odbij, tu bombi Rap

Ref, x2
Sram ci w punchline
Jebie hashtag
Klepie hasz tak
Jedzie rap, kurde blaszka
Kurde bla bla
Styl się nagrał
A ty nie banglasz z tym? Wstyd!

Teledysk :

5

5

5

etc itp itd ….

Witam w moim piekle.
Zerwałeś moją naklejkę to ją przeklej.
Nie, nie musisz klęczeć.
Musiałem wrócić, żeby zrobić ten przekręt.
Oni są głusi, ja byłem ślepcem.
Nie widziałem tego przedtem.
Ja tego dusić w sobie nie chcę
i nie chcę mówić o tym szeptem.

ref.(x2)
Raz mnie hejtują, raz kochają.
Patrz to ja – upadły anioł.
Rozkładam skrzydła, lecę po ciebie
przybyłem na Ziemię. (Mefistotedes) (x2)

8 33 3 33 mój nick kodem.
W tej całej chujni mów mi Nikodem
Dyzma. Coś jest w tym, muszę przyznać.
Prezent od mistrza znajdziesz pod spodem.
Tak sie napiżdza na takim lajfie.
Puścili na HiFi’ie – głośno graj mnie.
Czekałeś właśnie na te dwa oblicza.
Odliczam…

ref.(x2)
Raz mnie hejtują, raz kochają.
Patrz to ja – upadły anioł.
Rozkładam skrzydła, lecę po ciebie
przybyłem na Ziemię. (Mefistotedes) (x2)

Będziesz się jarał, dziś to już pewne.
Cóż, jak byłem w opałach to odszedłeś.
Mógłbym powiedzieć ci wypierdalaj,
ale mówię siadaj i słuchawki zakładaj.
Coś, czego nie rozumiesz cie zjada.
Staraj się unieść ten rap na podkładach.
Bo prawda taka i to jest szczere
idę po Ciebie Mefistotedes.

ref.(x2)
Raz mnie hejtują, raz kochają.
Patrz to ja – upadły anioł.
Rozkładam skrzydła, lecę po ciebie
przybyłem na Ziemię. (Mefistotedes) (x2)



i ta piękna okładka płyty:

153

po lewej  stronie na dole oczywiście to znaczek głowy demona z rogami 😉

Głowa kozła

Jest symbolem kozła ofiarnego Mendesa w mitologii starogermańskiej. Związana jest prawdopodobnie z legendą Templariuszy. W grupach satanistycznych symbolu tego używa się dla wyśmiania ofiary Chrystusa – Baranka Paschalnego.



słuchając wstawki słyszymy Mefistotedes oraz Rain Man , jeśli obejrzałeś film

” iluminaci w przemyśle muzycznym” doskonale wiesz kim on jest

jeśli nie to odniesienie do Lucyfera tak w skrócie , a

 Mefistotedes

to połączenie jego ksywki z imieniem jednego z upadłych


Mefistofeles (Mefisto, Mefistofiel) – upadły anioł. Jego imię pochodzi z hebrajskiego: mefir – niszczyciel, tofel – kłamca lub mephistoph niszczyciel dobra. Być może też z greki: mephostophiles – duch ciemności, nielubiący światła.


Czy taka osoba odnosząca się tak jasno do upadłych jest normalna ?

Ref. (x4)
Nikogo nie ma jakby na raz umarli.
Cały świat w oparach marii.

Ej!
Mówią, że muszę mieć coś w sobie,
skoro chce mi się chcieć robić to co robię.
Mówią, że zaprzedaję duszę diabłu,
skoro znowu wydaję nowy album.
I mówią, że podpisałem mu cyrograf.
Dobra, ty – to był tylko autograf!
Pisałem szybko, nie widziałem kto podstawił płytę.
A niech to diabli, jak to był Lucyfer.
Marihuana mówi sama za nas.
Skoro nie ma Pana z nami, nie ma i szatana.
Jest między nami sztama, jedziemy dalej z tym.
Siedzimy tak w oparach i okala nas dym.

Ref. (x4)
Nikogo nie ma jakby na raz umarli.
Cały świat w oparach marii.

Nawet się nie staram, jaram marię,
a ciebie zjadam, wypierdalam cię werbalnie!
Bo widzisz, spływa na mnie stylu Niagara
i tak rozpierdalam, więc po chuj się mam starać?
Należę do jednej z tych sekretnych socjet.
Prawdę sobie powiedzmy – włącz emocje.
To kopie mocniej…jeszcze mocniej.
I wierz, że póki nie skończę, dopóty nie spocznę.
To Mefisto! I-i-i-idź stąd, pizdo!
Po deszczu wyschło, więc biorę wszystko
Wciągam z dymem i wypuszczam z rapem
Jestem buchasynem, z tego słynę – mam sławę.

Ref. (x4)
Nikogo nie ma jakby na raz umarli.
Cały świat w oparach marii.

Tetrahydrokannabinol.
Hydra której łeb odrasta z każdą obciętą rośliną.
Od dzielni do dzielni, z miasta do miasta.
Rapidem idę z Raidem dla robactwa!
Oto słowo Jacka – zapamiętaj je sobie.
Zero raz dwa – jesteśmy po słowie.
Powiek ciężar zwycięża, senność wjeżdża.
Masz przyjemność być tu ze mną, a wiesz ja
hipnotyzuję ludzi adin dwa tri.
Kiedy dym wychodzi z płuc, alladyn w nim.
Przed laty byłem w tym, teraz jesteś następny,
a z Tobą Ojciec, Syn i Buhh Święty!

( nabijanie się oczywiście z Boga, Chrystusa i Ducha Świętego )

Ref. (x4)
Nikogo nie ma jakby na raz umarli.
Cały świat w oparach marii.

Wychodzisz z klatki zdejmujesz z oczu klapki,
Przecierasz oczy patrzysz w bok czy nie ma tamtych
Obcinasz parking nie to nie oni, chwilka !
Czekasz kto się wyłoni lada chwila zza winkla
Droga wolna ustawiana opcja – czujność,
Nie wyglądasz na chłopca, który wdepnął w gówno,
Jednak jakoś się skradasz przemykasz bokami,
Masz wzrok paranoika – jesteś obserwowany!
Każdy tekst jest dissem wszędzie jest spisek
i dlatego tak nie chętnie wychodzisz na ulice
Obserwuje cię system, inwigiluje rząd
Monitoruje cię zło właśnie tak, ziom!

Ref.
Kim, kim są są,
Ci co coś chcą?
Kim oni są?
Kim kim oni są ?

Kim kim są są
Ci co coś chcą?
Kim oni są?
Kim oni są? Joł x2

Przelatuje helikopter,
a to dobre, masz odruchy wymiotne,
Mylisz się co nie co, myśląc, że po Ciebie lecą,
Mają jeszcze satelity w niebie i Bóg wie co,
Chyba ich ekipa chce Ci wszczepić chipa,
Kurwa coś przeczytał?
Możesz mi polecieć, sam przeczytam,
Nawpierdzielał żeś się psychotropów – teraz masz odlot!
Ej! Zmień dilera, mordo!
Iluminaci są, wśród twoich braci, co?
Kontakt z rzeczywistością? Właśnie tracisz to !
Czegoś brak ci co? Chcesz czuć się ważny,
To tak jak każdy, a wielki brat i tak patrzy!

Ref.
Kim, kim są są,
Ci co coś chcą?
Kim oni są?
Kim kim oni są ?

Kim kim są są
Ci co coś chcą?
Kim oni są?
Kim oni są? Joł x2

Ta czarna octavia , ten szary super,
I ten stary dupek, co stawia skuter,
Są od nich – od tych co cię biorą pod lupę,
monitoring jest też ich i kontrolują komputer,
System cię przejmuje! Też to czuję!
Jedź na tym dalej – daleko nie ujedź!
A ty się wcale nie przejmujesz, wiesz swoje,
Przecież tak nie jest Im zależy na tobie, co?
Nie wiem, co żeś dojadł? To jest paranoja!
Z Tobą jest coraz gorzej No co za historia!
Kimkolwiek są oni może są, sam nie wiem!
Nikim jesteś dla nich! Mają za nic Ciebie!
Wiesz?

Ref.
Kim, kim są są,
Ci co coś chcą?
Kim oni są?
Kim kim oni są ?

Kim kim są są
Ci co coś chcą?
Kim oni są?
Kim oni są? Joł x2

Czysta prawda o świecie .



o polskich gwiazdach hip hopu :

oczywiście są też i pozytywni! nimi zajmiemy się w części 5



Pezet 

37ec3685f3f307ba9649170dd4e4402a

5

Palę papierosa przy kawie nad ranem
Niewiele osób zasługuje na pamięć
Trafiło mnie to jak kosa na kamień
Związki, rodzina, forsa, mieszkanie
Na ścianie wiszą wspomnienia
Nie ma ich i wisi im to jak mniemam
Piję kawę i palę Camela
Nie boję się, znam to, czułem tak nieraz
Przegrany, spłukany do zera
Otwieram ostatniego millera
Nie będę nigdy dzwonił już do dilera
Choć wszystkie złe wizje wracają teraz
W telewizji obraz kontrolny,
A w mojej głowie toczy się wojna
I czy naprawdę umiem być wolny?
Wciąż wybieram nieintratne poglądy
Wracam od niej, deszcz pada
Który raz już próbujemy to naprawiać?
Trasa do mnie wciąż taka sama
Pojedźmy przez Wolę dziś proszę pana
Kawał czasu już minął od czasu jak postawili tu Multikino
Na starych śmieciach wysiadam
Nic się nie zmieniło, pieprzona Warszawa

Na pewno nie wrócę dziś przed świtem, nie wiem gdzie
Dziś pójdę, wiem jedno, nie wiem dzisiaj czego chcę
Przede mną nic nie ma, miasto które dobrze znam
Pokazuje mi swoje złe strony i znowu wciąga mnie tam

Tu gdzie rachunki są wyższe niż wieżowce
I jak nie wiesz o co chodzi to chodzi o forsę
To skąd pochodzisz wcale nie jest najgorsze
Lecz może wyglądasz na klątwę
Portfel załatwia tak wiele
Wyjdę gdzieś, co i gdzie się dziś dzieje
Co drugi będzie słomianym wdowcem i
Wyjdzie piątek, a wróci w niedzielę
Mijam ulice puste i mokre
Myśli mam mroczne jak Closterkeller
Mam ochotę pić, a potem iść z tobą do ciebie
W niebie zapomnieli o nas
Zakładam, że gdy pada deszcz
A nam się nic nie układa
Skurwiele w niebie mają z diabłem romans
Jest tyle rzeczy, których nie zapomnę
Nawet gdybym leczył się
Więc swój niebezpieczny umysł idę leczyć w klubie
Chociaż nie wiem czy chcę
Nie znam już innych sposobów, żeby zmienić coś i
Chciałbym już wrócić do domu,
Ale to coś
Zatrzymuje mnie wciąż

Na pewno nie wrócę dziś przed świtem, nie wiem gdzie
Dziś pójdę, wiem jedno, nie wiem dzisiaj czego chcę
Przede mną nic nie ma, miasto które dobrze znam
Pokazuje mi swoje złe strony i znowu wciąga mnie tam

Deszcz pada, żesz kurwa, ile może tak lać

( pamiętamy rain. to również błogosławieństwo złego )

Odpalam znów szluga od szluga
I parę luf walę do dna
Ta, za barem spłukałem się już prawie do cna
Zaprzedałem duszę i przegrałem dużo ale
Nie chciałem być sam

( czy można wyrazić to jeszcze prościej i dobitnie ? )

Na pewno nie wrócę dziś przed świtem nie wiem gdzie
Dziś pójdę, wiem jedno, nie wiem dzisiaj czego chcę
Przede mną nic nie ma, miasto które dobrze znam
Pokazuje mi swoje złe strony i znowu wciąga mnie tam

Na pewno nie wrócę dziś przed świtem nie wiem gdzie
Dziś pójdę, wiem jedno, nie wiem dzisiaj czego chcę
Przede mną nic nie ma, miasto które dobrze znam
Pokazuje mi swoje złe strony i znowu wciąga mnie tam



a teraz może trochę Cie zaskoczę 

wpływy złego sięgają również naszego kochanego polskiego … disco polo..

z góry zaznaczam że oczywiście nie wszędzie i nie każdy artysta jest zaprzedany itd. ale disco polo samo w sobie nie ma żadnych wartości , chlanie, dziewczyny etc.

 czyli promowanie pustego życia


Zenek 

images (13)

Noc, noc, noc, niebo pełne gwiazd,
Zmrok się w ciemność nagle zmienia.
Wiem, wiem, wiem jedna spośród nich
Może moje spełnić pragnienia.
Nikt nie dowie się, czego bardzo chcę,
O czym marzę gdzieś na serca dnie.
Chyba tylko Ty możesz w oczach mych
Znaleźć tę ukrytą prawdę.

Ref.:
Gwiazda w górze lśni,
Pierwszym mym życzeniem jesteś Ty.
Spadająca gwiazda spełnia sny,
W których główną rolę grasz Ty.

Tak, tak, tak spada jedna z gwiazd,
Cicho zsuwa się z wysoka.
Może dziś wreszcie powiem Ci,
Powiem jak Cię bardzo kocham.
Cały świat niech wie, że ja kocham Cię,
Że bez Ciebie żyć nie umiem już.
Popatrz w oczy me,
Bo gdzieś na ich dnie
Znajdziesz tę ukrytą prawdę.

Ref.: (2x)
Gwiazda w górze lśni,
Pierwszym mym życzeniem jesteś Ty.
Spadająca gwiazda spełnia sny,
W których główną rolę grasz Ty.

Gwiazda…

Gwiazda…

Cały świat niech wie, że ja kocham Cię,
Że bez Ciebie żyć nie umiem już.
Popatrz w oczy me,
Bo gdzieś na ich dnie
Znajdziesz tę ukrytą prawdę.

Ref.: (4x)
Gwiazda w górze lśni,
Pierwszym mym życzeniem jesteś Ty.
Spadająca gwiazda spełnia sny,
W których główną rolę grasz Ty.

Gwiazda…

ok, wiem haha że pewnie jesteś zszokowany/a bo nie raz też bawiłem się na dyskotekach, ślubach etc przy takich piosenkach ale musimy spojrzeć i odrzucić od siebie przywiązania do artystów i przeszłości. Widzimy dokładnie że śpiewa o tym że spadła gwiazda i spełniła jego życzenie, a jakie ? oczywiście sława, kobiety itd!

O północy zobaczyłem ją,
Czy to sen, czy to jawa jest,
Czy ja śnię? Podajesz mi swą dłoń.
Czuję ciepło gdy dotykasz mnie,
Słyszę Twój głos, słyszę cichy oddech Twój,
Mówisz mi chodź i prowadzisz mnie.

Królową bądź Tylko mą,
Nie zostawiaj mnie nie odchodź, ze mną bądź
Chociaż tą jedną noc, królową mą.
Królową bądź tylko mą,
Ja rycerzem a ty będziesz damą mą,
Chociaż tą, jedną noc, królową mą.

I w pałacu zamieszkamy twym,
W Twych komnatach będę służył Ci,

 to nie jest piosenka o tym jak zakochał się w dziewczynie, on nie będzie służył kobiecie a tej której

się sprzedał ,  to jest miłość do demona, tylko że  żeński odpowiednik demona to sukkub


Sukkub (śrdw.-łac.succubus, od łac. succuba – „nałożnica”, od succubare – „leżeć pod”) – w demonologii sukkubami nazywa się demony przybierające postać nieziemsko pięknych kobiet (często obdarzonych również atrybutami charakterystycznymi dla demonów, np. rogami albo kopytami), nawiedzające mężczyzn we śnie i kuszące ich współżyciem seksualnym (zespół „demona nocy”). Niektóre źródła ezoteryczne mówią, jakoby sukkuby mogły być demonami płci męskiej jedynie przybierającymi postać żeńską, bądź też hermafrodytami[1].

sukkubobraz


I na zawsze mą królową Ty,
Ja od dzisiaj chcę uwierzyć w sny.
Słyszę Twój głos, słyszę cichy oddech Twój,
Mówisz mi chodź i prowadzisz mnie,

Królową bądź Tylko mą.
Nie zostawiaj mnie nie odchodź, ze mną bądź
Chociaż tą jedną noc, królową mą.
Królową bądź tylko mą,
Ja rycerzem a ty będziesz damą mą,
Chociaż tą, jedną noc, królową mą. /2
Królową bądź

Odkąd zobaczyłem ciebie
Nie mogę jeść, nie mogę spać
Jak do tego doszło, nie wiem?
Miłość o sobie dała znać

( ślepa bezgraniczna miłość )

Co poradzić mogę na to
Ze miłość przyszła właśnie dziś
Że w sercu mym jest lato
A w moich myślach jesteś ty

Przez twe oczy, te oczy zielone oszalałem
Gwiazdy chyba twym oczom oddały cały blask
A ja serce miłości spragnione ci oddałem
Tak zakochać, zakochać się można tylko raz

W mych ramionach cię ukryję
U stóp Ci złożę cały świat
Serce me dla ciebie bije
I czeka na twój mały znak.
Jeden uśmiech twój wystarczy
I moje serce gubi rytm
O twą miłość będę walczył
O miłość walczyć to nie wstyd

Przez twe oczy, te oczy zielone oszalałem
Gwiazdy chyba twym oczom oddały cały blask
A ja serce miłości spragnione ci oddałem
Tak zakochać, zakochać się można tylko raz
/2x



Boys

zespol-boys-facebook-750x500

Jesteś szalona! x2

I. Miłość odchodzi – słyszę znów z twoich ust,
Zawsze prawda miała jakiś sens,
Te dni jak bajka, piękne jak tysiąc róż,
Ty się śmiałaś zawsze, no i cześć.

REF: Jesteś szalona, mówię ci,
Zawsze nią byłaś,
Skończysz wreszcie śnić?
Nie jesteś aniołem, mówię ci.
Jesteś szalona. x2

II. Na pożegnanie dajesz mi uśmiech swój,
Gdy odchodzisz wszystko burzy się,
Kochałem cię i twe szaleństwa, mocno tak,
Ty się śmiałaś zawsze, no i cześć.

REF: Jesteś szalona, mówię ci… x4

1. To ta sexi, piękna mała
Wzrok anioła ma, łooo.
Tak spokojna i nieśmiała,
Grzeczna, niewinna, ooo.

A ja wiem, że swą rolę gra
W jej głębi demon tkwi.
Słodziutki uśmiech, krótki filtr
O niej po nocach śnisz.

Ref: W oczach niebo, w duszy ogień
Tak to ona, dziś oczarowała mnie.
W oczach niebo, w sercu płomień
Tylko ona, ona, za Nią wciąż chcę biec. x2

2. Gdzie Cię szukać, powiedz mała
Porwę Cię do gwiazd, łooo.
Tak spokojna i nieśmiała
Rozkochujesz świat.

A ja wiem, że swą rolę grasz
W Twej duszy demon tkwi.
Słodziutki uśmiech, krótki filtr
I znowu będę śnić.

Ref: W oczach niebo, w duszy ogień
Tak to ona, dziś oczarowała mnie.
W oczach niebo, w sercu płomień
Tylko ona, ona, za Nią wciąż chcę biec. x2

W oczach niebo, w duszy ogień
Tak to ona, dziś oczarowała mnie.
W oczach niebo, w sercu płomień
Tylko ona, ona, za Nią wciąż chcę biec.

Ref: W oczach niebo, w duszy ogień
Tak to ona, dziś oczarowała mnie.
W oczach niebo, w sercu płomień
Tylko ona, ona, za Nią wciąż chcę biec.

Teledysk :

5

skąd w disco polo taki znak na ręce ? przypadek? nie!

przez ułamek sekundy widać prawdziwą twarz ochroniarza

5

5

5

a to też przypadek ?

5

5

oki, widzimy chłopaków i 2 dziewczyny które kuszą i zapraszają do zapoznania się, chłopacy oczywiście podchodzą i są nimi zachwyceni . A co się dzieje dalej ?

5

dlaczego widzimy że jedna z nich ma skrzydła ?

5

2 też !

5

co się stało z tą piękna twarzą ?

5

i tą ?

5

panowie się orientują że te piękne panie wcale nie są takie jak na 1 rzut oka  i uciekają

5

ale na drodze odwiedzają ich nowe znajome…

5

5

piękne panie i ich ” prawdziwe ” twarze

5

Nie miej wątpliwości , piosenka i teledysk o demonach czyli Sukkubach !


Nie zwracałem nigdy uwagi na treści disco polo bo zupełnie nie lubię tego słuchać,

chyba że po kilku głębszych do zabawy 😀 !

Ale po tym jak zobaczyłem ten utwór nie miałem wątpliwości że również

disco polo jest przesiąknięte tym szambem stad zacząłem analizować i ten rodzaj muzyki .



Ivan Komarenko 

hqdefault (4)

Złe kilometry dzielą nas
Lato umiera jesieni czas
W blaszany daszek tłucze deszcz
A w mojej głowie wciąż ktoś jest

(ciekawe kto )

Więc gdy wspomnienia męczą cię
Wracają myśli krótkie dnie
Zobaczyć jeszcze raz

Jej piękne czarne oczy
Śnią się czarne oczy
Ich nie przeoczysz
Wiem że nie
Jej piękne czarne oczy
Widzę czarne oczy
To za mną kroczy
Ze mną jest (2x)

( czarne oczy?  to za mną kroczy? ze mną jest ? )

Takie to życie dziwne jest
Miłość tęsknota ścigają się
Możesz uciekać możesz nie
Jedno i drugie dopadnie cię
Wiec gdy wspomnienia męczą cię
Wracają myśli krótkie dnie
Zobaczyć jeszcze raz

Jej piękne czarne oczy
Śnią się czarne oczy
Ich nie przeoczysz
Wiem że nie
Jej piękne czarne oczy
Widzę czarne oczy
To za mną kroczy
Ze mną jest (2x)

Więc gdy wspomnienia
Męczą cię
Wracają myśli, krótkie dnie
Zobaczyć jeszcze raz
Jej piękne, czarne, oczy…

Jej piękne czarne oczy
Śnią się czarne oczy
Ich nie przeoczysz
Wiem że nie
Jej piękne czarne oczy
Widzę czarne oczy
To za mną kroczy
Ze mną jest (2x)

Żyłem byle jak, żyłem jak wolny ptak,
traktowałem miłość jak błazen, jak kat,
Lecz z dnia na dzień coś stało się…

Teraz w życiu mam ósmy cud – jesteś ty.
Wolność uleciała, jak motyl, jak dym.
Miłość, jak wir, wciągnęła mnie.

Na niebie, ziemi i na wodzie
chcę cię mieć przy sobie,
blisko zawsze tak.
Na ziemi, wodzie i na niebie
widzę tylko ciebie…
Ty – to cały świat,
dla mnie cały świat.

Teraz owoc cały, już nie pół i pół…
Jestem tobą, ty mną – niech wie ludzi tłum!
Przyrzekam ci szczęśliwe dni.

Na niebie, ziemi i na wodzie. . . itd.

Na niebie, ziemi i na wodzie }
chcę cię mieć przy sobie, }
blisko zawsze tak } / x 2.

Na ziemi, wodzie i na niebie
widzę tylko ciebie…
Ty – to cały świat,
dla mnie cały świat.
Na na na na na na na na na na na na na na na
Blisko zawsze tak…
Mój jedyny świat…


images




To koniec.

Zauważ że nie zawsze w piosence i teledysku muszą być

jawne odniesienia do tego komu służą  i o czym/kim śpiewają.

Pamiętajmy że Chrystus mówi :


(Mat. 10:16)

„Oto Ja posyłam was jak owce między wilki, bądźcie tedy roztropni jak węże i niewinni jak gołębice


Dlatego wszystko czego słuchamy i oglądamy sprawdzajmy !


Ilumianci w Amerykańskim przemyśle muzycznym 

Bunt # antyilumiantii w Polskim przemyśle muzycznym 

Szatański plan upadku moralnego młodzieży Polskiej – muzyczni idole


powrót do strony głównej :

https://liksar.wordpress.com/

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s