Biblijni Giganci ( 2/2)

Artykuł autorstwa : Tomasz S.

korekta i oprawa : Liksar


część 1 

Pozabiblijne źródła również wskazują na istnienie gigantów, jak chociażby wspomniane tzw. mity greckie, w których znajdują się postacie cyklopów, jednookich olbrzymów.

dd.jpgBadacz gigantów Steve Quayle podaje, że czaszki wskazujące na ich istnienie zostały odnalezione w Indonezji, jednak zostały kompletnie zignorowane przez środowisko naukowe.

Ciekawym spostrzeżeniem odnośnie gigantów jest to, że tak jak podaje Henoch grzeszyli oni i tworzyli krzyżówki z różnymi zwierzętami, także tymi zamieszkującymi wodę. Tak naprawdę nie wiadomo czy wszystkie z nich zginęły w czasie zesłanego przez Boga potopu. Owszem są znajdowane skamieliny ryb przygniecione warstwami osadów i w pozycjach sugerujących nagłą śmierć, jednakże duża część z nich mogła przeżyć ten kataklizm. Tym bardziej, że Bogu chodziło raczej o oczyszczenie ziemi, lądu ze zdegenerowanego potomstwa upadłych aniołów. Woda nie jest środowiskiem człowieka i być może w jej głębinach przetrwało do dziś gigantyczne potomostwo tych przedpotopowych krzyżówek. Jest to bardzo prawdopodobne w ujęciu słów z Apokaplipsy Św. Jana zapowiadających, że na odnowionej ziemi, ma nie być już morza. (21:1 „I widziałem nowe niebo i nową ziemię; albowiem pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły, i morza już nie ma.”). W tym kontekście nabierają sensu tzw. fantastyczne opowieści marynarzy z przeciągu wielu wieków o napotykanych niezwykłych rozmiarów potworach morskich. Nawet współczesna nauka przyznaje, że niewiele wiadomo o głębinach morskich i co może je zamieszkiwać. W ujęciu biblijnym ta głębia może ciągnąć się wzdłuż filarów ziemi i sięgać dużo głębiej niż podaje się oficjalnie, czyli Rów Mariański. Na świecie notuje się corocznie zaginiecia bez śladu ogromnych kontenerowców, tak dużych, żę praktycznie niezatapialnych nawet przez największe sztormy. Oficjalnie twierdzi się, że są temu winne olbrzymie, spontanicznie powstające olbrzymie fale oceaniczne i być może tak jest, jednak jeśli weźmie się pod uwagę jak wielkie i niebezpieczne istoty mogą zamieszkiwać głębiny być może i one odpowiedzialne są za tajemnicze zaginięcia wielkich jednostek morskich.

W przekładzie Biblii Króla Jakuba jest mowa o gigantach zamieszkujących W a nie NA Ziemii co także jest możliwe i wyjaśnia dlaczego pojawiają się również po potopie. Na początku artykułu wspomniano, że upadli aniołowie, którzy dzięki swoim niematerialnym właściwościom również mogli przeżyć potop,mogli powtarzać proceder materializowania się także po nim i tworzyć kolejnych gigantów. Możliwe jednak, że jakaś sama część gigantów przetrwała w rozległych podziemiach pobudowanych przez nich w przedpotopowym świecie. To wyjaśniałoby wiele podań o tzw. „podziemnym świecie”, które występują podobnie jak sam potop w różnych kulturach.

Badając temat gigantów trzeba być bardzo ostrożnym na informacje mające na celu zwiedzenie. Dotyczy to zwłaszcza klimatów „new age”, które sugerują, że podani w biblijnej Księdze Rodzaju „synowie boży”, którzy grzeszyli z ziemskimi kobietami to nie aniołowie, lecz pozaziemscy przybysze z kosmosu, który nawiasem mówiąc nie istnieje, a Ziemię ogranicza boski firnament. W takim a nie innym kontekście rozwijają dalej temat gigantów i innych manipulacji genetycznych dokonanych na Ziemi. W ten nurt wpisuje się też starożytna technologia rzekomo przekazana ludziom przez pozaziemską cywilizację, tymczasem są to jak podaje Biblia „mało wartościowe sekrety Nieba”, które upadli przekazali ludziom. To prawda, że przedpotopowy świat z technicznego punktu widzenia stał na bardzo wysokim poziomie. Jednak co z tego, skoro był zdeprawowany i skażony złem. Anonimowi informatorzy Stevena Quayla podają mu informacje, że duża część poszukiwań sekretnych agencji wywiadowczych dotyczy zaginionych przedpotopowych technologii i próbie ich odtwarzania.

Badacz gigantów Steve Quayle przyznaje też, że dostaje często od swoich czytelników lub widzów i słuchaczy intrygujące pytania odnośnie tych istot. Ludzie np. pytają się jak wyglądał poród takich wielkoludów, bo przecież już wtedy musieli być duzi. Odpowiedż jest niestety brutalna tak samo jak natura tych istot i faktycznie nie były to nawet porody, gdyż są żródła i podania z różnych kultur odnośnie przychodzenia na świat olbrzymów, które mówią, że nie rodzili się oni normalnie ale rozrywali łona swoich matek i w ten okropny sposób wydostawali się na świat. Podania takie są np. z Ameryki Płd czy Afryki, co podaje etiposki epos „Kebra Nagast” (Chwała Królów Abisynii). Padają również pytania o kobiety gigantki i faktycznie one również istniały, jednak było ich mniej, a sami giganci mieli często slonności homoseksualne, co też mogło przyczynić się do ich wyginięcia.

Wiele kultur ma także podania o wojnach jakie toczono z gigantami. Dużo z nich pochodzi z obu Ameryk. Pomimo górowania warunkami fizycznymi nad ludźmi giganci często byli pokonywani przez jednoczące się przeciwko nim plemiona. Najczęściej działo się to wtedy kiedy dosyć już miano ich ciągłych napaści na wioski, kiedy porywali oni ludzi i pożerali ich. Używali oni nawet specjalnych koszy do wyłapywania i umieszczania w nich ludzi, których wybierali jak grzyby. Z łatwością przychodziło im także zabijanie bizonów. Tak jak zniszczeni w czasie potopu giganci stali się po śmierci złymi demonami, tak i ci powstali później również się nimi stali kiedy zostali zabici. W XIX w. pewien stary Indianin pamiętający przeszłość przodków wyraził na ten temat zdziwienie widząc ekspansję ludzi z Europy, dlaczego osiedlają się w miejscach pełnych złych duchów zabitych gigantów. Być może jest to częściowo odpowiedź na to dlaczego właśnie Stany Zjednoczone są kolebką dużego zdegenerowania moralnego, o czym świadczy chociażby fakt, że najwięcej produkcji pornograficznych na świecie powstaje właśnie w tym kraju.

Nie tylko wykopaliska czy podania z różnych kultur świata wskazują na istnienie gigantów. Kolejnym dowodem na ich istnienie są przedstawiające ich rysunki naskalne znajdowane w oddalonych od siebie częściach świata. Akademicka nauka bardzo lubi temat malowideł ściennych w kontekście ewolucyjnym tzw. „człowieka pierwotnego” i jego różnych linii na jakie rzekomo rozdzielił się. Chętnie pokazuje się malowidła zwierząt, ale gigantów już nie. Temat ten jest tak skrzętnie zamiatany pod dywan przez tzw. oficjalną naukę, gdyż burzy całą teorię ewolucji i nakierowuje na Biblię, która tłumaczy powstanie gigantów. Nie mogąc podważyć licznych wykopalisk często puszcza się w obieg fałszywki, czy to samych kości czy zdjęć, aby podkopać temat gigantów jako zmyślony i niewiarygodny.

Z polskiego podwórka to historie o olbrzymach zachowały się w kaszubskich legendach. Występują oni w nich pod nazwą Stolemów. Byli oni okrutni i prześladowali ludzi. Przypisuje się im znaczną ingerencję w krajobraz Kaszub, gdzie tworzyli wzgórza, mierzeje na jeziorach czy płycizny na morzu. Jednym z cmentarzysk olbrzymów w tym rejonie miała być gdyńska stocznia, jednak zostało ono usunięte przez robotników. Sam Półwysep Helski ma być rzekomo dziełem Stolemów i usypany został na kształt maczugi, którymi się chętnie posługiwali. Naukowcy hydrolodzy do dziś nie umieli wyjaśnić skąd na płytkich wodach Zatoki Puckiej wzięły się Jama Chłapowska i przygłębienie Jastarnickie. Otóż najstarsze przekazy potwierdzone badaniami historyków wykazały, że owe doły są śladami po piętach Stolemów, którzy siadali w Zatoce i zapierając się stopami sypali piasek mierzeję helską. Megalityczne grobowce znajduą się także w pomorskiej miejscowośc Łupawa

Podobnym dziełem ingerencji gigantów w krajobraz jest najprawdopodobniej również Grobla Olbrzyma zwaną także Drogą Olbrzymów, oryginalna formacja skalna znajdująca się na wybrzeżu Irlandii Północnej. Skłąda się ona z 37 tysięcy ciasno ułożonych kolumn bazaltowych. Jest to jedyny obiekt w Irlandii Płn. znajduący się na śwatowej liście UNESCO od 1986 r.

Olbrzymom przypisuje się też „mamucie” schody prowadzące w głąb Atlantyku na północ od Puerto Rico. Ich stopnie mają po 2,4 m i ciągną się na przestrzeni 8 km, wbijając się w końcu w szelf kontynentalny.

Na Pacyfiku, w archipelagu Mikronezji istnieje również tajemnicze miasto Nan Madol zwane „Wenecją Pacyfiku” lub „Niebiańską Rafą” Zostało ono zbudowane z olbrzymich bazaltowych kamieni, które nie występują w tym rejonie, musiały być więc jakoś przetransportowane w to miesjsce. W 2016 r. Zostało wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Inne wyspy Pacyfiku również posiadają wielkie kamienne budowle, jak chociażby wyspy Tonga, Gilberta, Marshalla czy Samoa, nie wspominając o Wyspach Wielkanocnych. Prawdopodobnie są to pozostałości po zaginionym kontynencie Lemuria, który miał znajdować się w tym rejonie i podobnie jak Atlantyda został zniszczony przez potop za czasów Noego.

Kolejnym obiektem, którego budowniczowie byli najprawdopodobniej gigantami jest Su Nuraxi na włoskiej wyspie Sardynia. Znajduje się również na liście UNESCO od 1997 r. Również na śródziemnomorskiej wyspie-państwie Malta znajdują się megalityczne budowle, najpewniej dzieło dawnej rasy gigantów, która tam kiedyś żyła. Można powiedzieć, że jest to taka śródziemnomorska Wyspa Wielkanocna.

Podania o gigantach występują też w Bułgarii i znani są oni tam pod nazwą „Ispolini”. Zamieszkiwali oni góry i znajdujące się w nich jaskinie. W Irlandii z kolei występują pod nazwą Fomorian, którzy mieli mieć groteskowy i szpetny wygląd oraz posiadać tylko jedną nogę i rękę. Nawet Eskimosi mają swoje opowieści o gigantach i nazywali ich Tumitami. Potwierdzają to badania badaczy tych rejonów, gdzie znajdowano ślady po osadach wykonanych z wielkich bloków skalnych. Ślady świadczące o gigantach zachowały się też w wielu legendach rosyjskich, w których często pojawia się zwrot „Wielki Żydowin” i uczestniczył on w najazdach państwa chazarskiego na ziemie ruskie. Także w Polsce zachowały się żródła notujące niezwykłego olbrzyma w szeregach tatarów podczas najazdu w XVI w.

Wracając do Biblii, to informacje o gigantach znajdują się też w jej apokryficznej księdze (tzn. nie włączonej do kanonu ksiąg biblijnych) i jest to Kięga Barucha. Wymienia ona gigantów w bardzo ciekawym kontekście, a mianowicie ich pychy i zadufania we własną siłę, co przyniosło im zgubę. Mowa o tym w rozdziale 3 w wersetach 24-28

24 O Izraelu, jakże wielki jest dom Boga,
jakże obszerne miejsce posiadłości Jego!
25 Wielki i nie mający końca,
wysoki i niezmierzony.
26 Tam urodzili się olbrzymi,
sławni od początku,
wielcy, biegli w walce.
27 Ale nie tych wybrał Bóg
ani im nie dał drogi do mądrości.
28 Zginęli dlatego, że mądrości nie mieli,
zginęli z powodu swej nierozwagi.

Istnieje również apokryficzna Księga Gigantów, która podaje detale odnoszące się nie tylko do powstania gigantów jako potomstwa upadłych i ziemskich kobiet, ale podaje szczegóły degeneracji dzieła bożego poprzez tworzenie potworów ze zwierząt. Księga ta mówi o tym, że część z nich była rozumna i miała zdolność myślenia, gdyż mieli takich samych ojców jak giganci, jednak stały one niżej od nich w hierarchii jako potomstwo nie ludzi, ale zwierząt. W księdze tej znajduje się również ciekawy fragment opisujący lot giganta, który widocznie odziedziczył taką zdolność po upadłym aniele. Są także opisy niepokojących snów trapiących gigantów, które zwiastują nadchodzący potop. Udawali się oni do Henocha, żeby pomógł im je wytłumaczyć.

Wg Pisma Świętego giganci mają pojawić się na świecie w czasach ostatecznych. Mówi o tym Księga Ezechiela (39:20) ” Nasycicie się ciałem (mięsem) jeźdźców i koni, ciałem GIGANTÓW i wszystkich wojowników, mówi Pan”. Być może część z nich wyjdzie wtedy uwolniona z biblijnej otłchłani wraz z upadymi aniołami. Jest także prawdopodobne, iż sekretnie udało się ich wyhodować ze znalezionego wcześniej biologicznego materiału innych gigantów poprzez klonowanie. Tak naprawdę nie wiadomo na jaką skalę zaawansowany mógłby być taki proceder. Ciemne siły włożyły zapewne wiele wysiłku by wystawić do walki przeciwko Bogu ogromną siłę. Giganci w tej walce zapewne nie będą mieć ogromnych maczug czy dzid lecz olbrzymią broń rażenia wykonaną specjalnie dla nich, jednak według zapowiedzi Boga ta niewyobrażalna siłą polegnie w starciu z jego zastępami.

Osobliwa historia dotycząca śladów po gigantach pochodzi z Nowej Zelandii. Otóż kiedy odkryto tam ich kości cały teren został zamknięty dla dalszych poszukiwań. Podobno stało się to pod naciskiem samych Maorysów, którzy nie chcieli podważenia swojej kultury jako pierwszej występującej na tym obszarze.

Miejscem, w którym do dziś mają ponoć żyć giganci są wyspy Salomona. Badacz gigantów Steve Quayle podaje w swoich publikacjach, że natknęli się nich japońscy żołnierze podczas II wojny światowej. Wywiązała się walka podczas której japońskie samochody i czołgi zostały porozrzucane jak zabawki. Wyspy te do dziś owiane są mgłą tajemnicy odnośnie gigantów, którzy mają je wciąż zamieszkiwać. Miejscowi mają długą tradycję opowieści o łupieżczych wyprawach gigantów na ich wioski i pożeraniu przez nich ludzi. Kres temu miał położyć dopiero na początku XX w. jeden z wodzów gigantów, Luti Mikode, który stoczył o to spór z innymi klanami gigantów. Ponieważ giganci są o wiele bardziej długowieczni niż ludzie ma on żyć tam do dziś i spotkanie z nim miał odbyć w 2000 r. biskup Kościoła Anglikańskiego na Wyspach Salomona. Na tym przykłazie widać, że zdarzały się wyjątki wśród gigantów, jednak wyjątek, jak to się mawia, potwierdza regułę, czyli brutalne i nieludzkie zachowanie gigantów. Historie o gigantach z tych wysp potwierdza również ich były premier Ezekiel Alebua, który wspomina, że jako dziecko był zabrany przez ojca do jednej z jaskiń, w których spoczywały ich szczątki.

Kolejnymi śladami po gigantach z innej części świata są olbrzymie kopce, które prawdopodobnie były miejscami ich pochówku. Bardzo dużo z nich znajduje się na terytorium Stanów Zjednoczonych, jednak są zaledwie fragmentem tego co było, gdyż dużo z nich zniwelowano na potrzeby rolnictwa lub wskutek budowy dróg.

Ciekawym wątkiem dotyczącym gigantów jest odkrycie podziemnych kryształowych komór, w których leżeli zahibernowani w letargu. Prawdopodobnie dzięki przedpotopowej technologii, która stała na bardzo wysokim poziomie. Wątek ten przewija się u badacza tajemnic III Rzeszy Dariusza Kwietnia, który mówi o dziwnych transportach wielkich kryształowych trumien dokonywanych podaczas II Wojny Światowej.

Podsumowując cały artykuł jest pewne, że giganci istnieli, gdyż zbyt dużo jest śladów o nich świaczących. Nie chodzi już o samą Biblię, ale o wykopaliska i przekazy w różnych kulturach.


 strona główna

https://liksar.wordpress.com/

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s